1969_ Kurt  i  Hubert Z.  ( z Szobiszowic )  - wspominają :

    Miłośnicy Bagrów  często wybierali się  na spacer  - nawet zimą .

Kiedy  zbliżała się wiosna  to wręcz trudno było wytrzymać w domu,
koniecznie trzeba było zobaczyć -  topniejące lody  na stawach.

Wiosna  - dawała powiew  ciepłego wiatru  - i poczucie bliskiego lata !

Najpierw  po długiej wędrówce  - należało rozpalić ognisko – pełno było na hałdzie  różnego drewna  z kopalni.

[ w głębi ( pod skarpą ( ? - Bergiem )) - widzimy resztki  zimowego śniegu ]

Oczywiście  trzeba było uważać  na suchą trawę, która  na południowym zboczu skarpy 
-  łatwo zajmowała się ogniem.

[ To mogło być  pod Bergiem ]

Później  można było  –  zjeść  coś ciepłego  i  trochę  wygrzewać się  w słońcu !

......

[ Po lewej - nie rozpoznajemy terenu - która to skarpa - nad Górnym Stawem ?  //  nad głowami widzimy - wydeptaną ścieżkę  na Berg ]

 Najmłodszy  wtedy  -  17-letni  Joachim Z. - ogląda przez lornetkę  okolice  ' Bergu ' 

Widzimy  Staw Górny – jego wschodni brzeg – daleko za wodą  tory PKP
a za torami widzimy  - Las za Przezchlebiem

 

Był to czas  - kiedy  niska Hałda przykrywała tylko  - połowę Stawu Górnego !

Później  poszliśmy jeszcze  na tory na Hałdzie  
  
- popatrzeć na Staw Wielki  - po przeciwnej stronie Stawu Górnego.

 Widzimy  w oddali  - Wyspy Kolorado   - Doskonale widoczne piętra wyrobiska za Afryką.

Widzimy  na stawie  olbrzymi gruby lód  - ale niestety – chodzenie po takim lodzie
było b. niebezpieczne.

 

Patrząc z lewej ( bliżej Osiedla ) - widzimy też te piętra na zdjęciu jesiennym  ( Smiena-73 )

 

Pamiętamy, że wtedy  nie było jeszcze  - nowej wysokiej Hałdy.

Wystarczyło przejść  przez tory  i  już  było się  w okolicy  podtopionego toru na Wielkim Stawie.  

Na pewno  bywali też tam zimą  - wędkarze  - Więc wielu wspomina zapewne -
- łowienie ryb  pod lodem  -  oczywiście  usadawiali się  - na  bezpiecznym brzegu !