1971_ Wycieczka  całą grupą:    Koleżanka Margot M. wspomina :

  - Czasem,  na pocz. lata  - chodziliśmy  całą grupą znajomych  - pieszo ( z Szobiszowic  - przez Zerniki  - Szałszę )
na Staw Mały .

Szliśmy z Szobiszowic - obok strzelnicy  - wzdłuż płotu  pod Lasem Łabędzkim  - do Szałszy.

Tam  za koplami  ( czyli  ogrodzonymi drutem  pastwiskami ) - skręcaliśmy  na łąkę nad strumykiem 
i  obok  starej osady Katharinenhof  - skręcaliśmy  na drogę  przez  tzw. Las Czekanowski  
  (  pod Starą Lipą  - skręcaliśmy  drogą leśną  do osiedla  )

 

Na osiedlu  - obok budy tanecznej  - skręcaliśmy przy lesie  w lewo  - omijając osiedle,  i  po chwilce 
  - byliśmy już - na Stawie Małym.

Staw Mały  był wtedy  - szeroki  -  miał dużo wysepek  i dzikich zakątków:

 
   Widok od strony torów - blisko Hałdy elektrowni  ( 1975r. )


Obok  tzw. Pompy  -  była mała  plaża  - otoczona lasem

 To miejsce  jeszcze istnieje  ale  woda jest  już  nie ta sama !


Mały Staw  - zawsze miał  wielu wielbicieli  - szczególnie dzieci.

Woda tutaj  szybciej się  nagrzewała.

Wielu  kochało  Staw Mały  -  i jego  malutkie plaże  i wysepki   -  tam był raj  -dla dzieci.